To, co jesz przed i po treningu, wpływa na komfort, energię oraz regenerację. Nie ma jednego idealnego posiłku dla wszystkich, bo liczy się pora dnia, rodzaj treningu, tolerancja żołądka i cały bilans jedzenia w ciągu doby.
Przed treningiem najlepiej sprawdza się posiłek lekkostrawny, z węglowodanami i porcją białka. Może to być owsianka z jogurtem, ryż z chudym mięsem, kanapka z twarogiem albo banan i shake białkowy, jeśli masz mało czasu.
Unikaj bardzo tłustych i ciężkich dań tuż przed wysiłkiem. Mogą zalegać na żołądku, obniżać komfort i utrudniać mocniejszą pracę. Jeśli trenujesz rano, mała przekąska często wystarczy, a większy posiłek możesz zjeść po treningu.
Po treningu celem jest uzupełnienie białka, płynów i energii. Nie trzeba panikować o magiczne trzydzieści minut. Jeśli zjesz normalny posiłek w rozsądnym czasie, organizm dostanie to, czego potrzebuje do odbudowy i kolejnych jednostek.
W praktyce dobry posiłek po treningu może wyglądać bardzo zwyczajnie: ziemniaki lub ryż, mięso albo tofu, warzywa i odrobina tłuszczu. Przy redukcji pilnujemy porcji, a przy budowie masy dokładamy energii tak, żeby wspierała progres.
Najważniejszy jest cały dzień żywienia. Timing pomaga poprawić jakość treningu, ale nie naprawi zbyt małej ilości białka, chaotycznych kalorii i braku snu. Zacznij od podstaw, a posiłki okołotreningowe potraktuj jako dopracowanie szczegółów. Proste rozwiązania najczęściej działają najlepiej. Zwłaszcza wtedy, gdy są powtarzalne i pasują do Twojego dnia oraz celu treningowego.


